Halo 3: ODST (Xbox 360)

By admin on piątek, Wrzesień 25, 2009

0 Comments

Filed Under: Xbox 360

Halo 3 ODST (Xbox 360)

Wreszcie jest! Długo oczekiwana kolejna część serii gier pt. Halo trafiła na półki sklepowe. Czy produkt Microsoft’u spełnia pokładane w nim nadzieje? Wszystkiego dowiecie się z poniższej recenzji.

Na początek fabuła. Po pierwsze to co może nas zaskoczyć, to brak tak uwielbianego Master Chief’a w roli głównej! Brak również tytułowego Halo, czyli olbrzymich stacji kosmicznych. Co za to jest? Przede wszystkim jest sześć historii różnych komandosów z tytułowej jednostki ODST czyli Orbital Drop Shock Troopers. Jest to specjalistyczna jednostka, która na miejsce akcji przybywa w specjalnej kapsule. Wcielamy się po kolei w każdego z nich i dzięki temu zabiegowi poznajemy różne aspekty Halo. Z drugiej strony nie pogramy sobie już Master Chief’em. Chronologicznie akcja ODST dzieje się między drugą a trzecią częścią serii i chodzi w nie o to, żeby przejąć kontrolę na olbrzymim statkiem kosmitów, który zawieszony nad New Mombasa zagraża bezpieczeństwu wielkiej metropolii.

Wcielamy się w postać żołnierza o ksywce Rookie i realizujemy szalony plan naszych wojskowych przełożonych. Jednak coś idzie nie pomyśli, kosmici z jakiegoś powodu wykonują nad miastem skok nadprzestrzenny, co dla New Mombasa przynosi taki sam skutek jak detonacja bomby atomowej w jego centrum. Nasz bohater traci przytomność, a potem budzi się w sercu postapokaliptycznego miasta. Zaczynamy poszukiwania kolegów.

Miasto jest brudne, zniszczone, mroczne, pełne pyłu i ciał zabitych zaś z góry pada deszcz. Bardzo fajne jest to, że możemy je zwiedzać w pełni swobodny sposób. Naszym sprzymierzeńcem w poszukiwaniu kompanów jest sztuczna inteligencja, która daje nam namiary na lokacje w których znajdują się wskazówki odnoszące się do naszych kolegów.

Nowa fabuła a jakie są inne nowości? Nie grze nie występuje Master Chief, co oznacza, że nasi żołnierze to zwykli szeregowcy, którzy skaczą niżej, poruszają się wolniej, nie potrafią trzymać dwóch broni na raz. Nie ma też wskaźnika osłony energetycznej ale za to zastąpiono go paskiem „stamina” czyli czymś bardzo podobny. Nie ma również radaru do wykrywania wrogów. W tej części spotkamy się specyficznym trybem wizyjnym. Widzimy w nim wyraźnie krawędzie, zaś dodatkowo przeciwnicy są oznaczeni specjalnymi markerami. Poza tym doszły nam nowe bronie. Pierwsza to pistolet maszynowy z tłumikiem – fajny, cichy i trudny do lokalizacji ale trochę zbyt mało precyzyjny. Wraca też do łask słynny pistolet „snajperski” czyli najbardziej przegięta broń w ostatnich kilku latach w FPS-ach.

Wygląd Halo 3 ODST jest taki dziwny. Z jednej strony technicznie jest bardzo, bardzo dobrze. Gra się szybko, dynamicznie, bez zacięć a animacja postaci i wrogów stoi na niezwykle wysokim poziomie. Z drugiej jednak strony coś sprawia wrażenie, że gra wygląda trochę niedzisiejszo. Jest ładnie, schludnie ale brak jakiejś rewolucji czy fajerwerków graficznych. Bardzo mi się podoba za to stworzenie gry w klimatach noir. Świetnie to nadaje smaczku całości!

Wiadomo, że nie tylko grafika się liczy ale również muzyka i oprawa dźwiękowa. Jedno i drugie stoją na bardzo wysokim poziomie. Z głośników oprócz tylko paru pompatycznych utworów sączą się głównie spokojne, jazzowe kawałki. Momentami wręcz możemy zapomnieć, że przecież my gramy w FPS-a. Jednak idealnie one pasują jako podkład do powolnych wycieczek na terenie New Mombasy. Dzięki karabinów, wybuchów, stawianych kroków czy wydawane przez wroga odgłosy brzmią bardzo realistycznie.

Na sam koniec podkreślę, że Halo 3 ODST to kawał bardzo dobrego, soczystego FPS-owego „mięcha”, z którym wręcz należy się zapoznać o ile nie jesteśmy wśród sporej rzeszy wrogów tej serii. W grze wykorzystano w zasadzie wszystkie patenty znane z wcześniejszych części serii, ulepszono to co do tej pory „kulało” i wyrzucono mało przydatne rozwiązania. Dzięki temu najnowszy produkt Microsoftu może nie jest najgorętszym tytułem roku ale z pewnością dostarczy nam solidną porcję rozrywki na bardzo wysokim poziomie.

PS W grze jest jeszcze tryb multiplayer jednak nie przetestowaliśmy go na tyle żeby móc go w pełni zrecenzować.

No Comments for this post

No comments yet.

Leave a comment

Name (required) Comment
Mail (required)
Website